sobota, 18 lipca 2015

Maybe Someday ~All About Books




Maybe Someday







Ocena:10/10
Tytuł: Maybe Someday
Autor: Colleen Hoover
Wydawnictwo: Otwarte
Liczba stron: 440
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
Tom serii: 1









Radość, smutek, gniew, rozczarowanie, rozpacz, zadowolenie, rozgoryczenie. Jeśli w jednej książce pojawiły się te wszystkie emocje, może to oznaczać tylko jedno-nowa książka Colleen Hoover.


Najcudowniejszym dniem w życiu każdego człowieka, jest dzień jego urodzin. Jednak nie dla Sydney, ten dzień to kompletna katastrofa. A wszystko dzięki sąsiadowi z naprzeciwka.



Co noc o 8 wieczorem sąsiedzi Ridge wychodzą na balkon i słuchają jego gry na gitarze. Jego słuchaczką, a zarazem najwierniejszą fanką jest ona-dziewczyna z naprzeciwka. Zauważa on, że podczas jego gry z ust dziewczyny wydobywają się słowa, które tworzą tekst do utworów, które on skomponował. Tak zaczęła się ich przygoda.



Podobno prawda jest najlepsza, więc Ridge postanowił ją wyjawić. Jego współpraca z dziewczyną tylko przybrała na sile, gdy Sydney zamieszkała razem z nim, Warren'em oraz z Bridgette. Co noc komponują i piszą teksty do melodii. Zaczęli się do siebie niebezpiecznie zbliżać. Uczucie, które pomiędzy nimi narastało, było zakazane, ponieważ Ridge jest w pięcioletnim związku z Maggie. Czyli dziewczyną, która tak samo jak on nie słyszy. Zapytacie więc w jaki sposób gra on na gitarze? Jak nauczył się na niej grać? Przykłada on ją do klatki piersiowej i wyczuwa drgania strun i całego instrumentu. Z powodu swojej wady nie może on jeździć z jedną z najpopularniejszych kapeli, którą założył on wraz ze swoim bratem. Jednak nie jest to jedyny powód, dla którego zawsze jest na miejscu. Robi to dla swojej dziewczyny. A dlaczego? Jak przeczytacie to się dowiecie :P.




Książka ma niesamowity humor, a mistrzem dowcipów jest Warren. Często piją oni "płyn do naczyń" schowany przed nim pod zlewem. Nigdy nie wiadomo co wykręci nowego. Jest to jedna z najlepiej wykreowanych postaci przez Hoover, a na dodatek jedna z dwóch moich ulubionych. 




Drugą moją naj-postacią jest Sydney. Stara się ona nie za bardzo  na rozrabiać, jednak nie zawsze jej to wychodzi. Często popełnia błędy w swoim życiu. Podobają mi się jej decyzje, (ale tylko te dobre) które podejmuje rozsądnie oraz roztropnie. Zawsze stara się uwzględnić dobro innych osób, a nie tylko swoje, więc zazwyczaj to ona cierpi a nie inni. Nie chce być drugą Tori, ale chce walczyć o miłość swojego życia. Jednak ona wraz z Ridge'm, dochodzą do wniosku, że nic więcej pomiędzy nimi nie może zaistnieć.




Niekiedy Ridge bardzo mnie irytuje, jednak czasami jest naprawdę pozytywną postacią. Na początku jego zachowanie jest dla nas nie zrozumiałe, jednak kiedy poznajemy nowe wątki, które tyczą się jego postępowania, patrzymy na niego oraz decyzje, które podejmuje z przymrużeniem oka. Ridge  jest niezwykle pozytywną, ale mało stabilnie emocjonalną osobą. 




Czy uda im się być razem? Czy wszystkie tajemnice wyjdą na jaw? Czy odnajdą siebie w tych wszystkich kłopotach? 
Ja wiem, ale abyście wy dowiedzieli się wszystkiego, musicie (nie rozkazuje wam, ale jednak :P) koniecznie przeczytać tę książkę. 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz